Dane kontaktowe - otwórz formularz odblokowania.
Numer użytkownika (1)|
SPIS TREŚCI
Strona WSTĘP . 1 SZTUKA BIZANTYJSKA ...» 19 SZTUKA ZACHODNIA WCZESNEGO ŚREDNIOWIECZA 57 Islam str. 57, Sztuka przedkarolińska str. 64, Sztuka karolińska str. 72, Sztuka X w. str. 82 SZTUKA ROMAŃSKA 85 Architektura 92 Ogólna charakterystyka str. 92, Wiochy str. 101, Niemcy str. 106, Francja str. 115, Anglja str. 138, Hiszpanja str. 141, Pozostałe kraje Europy północnej i środkowej . str. 142, Polska str. 144, Palestyna, Syrja, Cypr str. 146. Rzeźba 147 Ogólna charakterystyka slr. 147, Langwedocja str. 169, Owernja str. 174, Burgundja str. 177, Francja zachodnia str. 187, Ile-de-France str. 193, Prowansja str. 203, Włochy str. 208, Hiszpanja str. 219, Niemcy str. 232, Skandynawja, Czechy, Polska str. 241 Malarstwo. Ogólna charakterystyka . . . . . . . . . 243 Malarstwo minjaturowe 247 Niemcy str. 247, Anglja str. 255, Francja str. 257, Hiszpanja str. 258 . Malarstwo monumentalne i sztalugowe 259 Francja str. 259, Niemcy str. 262, Hiszpanja str. 265 SZTUKA GOTYCKA. Ogólna charakterystyka i system 273 Architektura XIII i XTV wieku 304 Ile-de-France str. 304, Normandja str. 318, Burgundja str. 319, Szam-panja str. 320, Francja południowo-zachodnia str. 320, Francja połud¬niowa str. 322, Anglja str. 325, Niemcy str. 329, Wiochy str. 340, Hi¬szpanja str. 342, Portugalja str. 344, Inne kraje europejskie str. 344, Czechy str. 345, Polska 346, Wschód łaciński str. 348 Rzeźba XIII i XIV wieku . . .349 Ogólna charakterystyka str. 349, Francja str. 355, Niemcy str. 361, Inne kraje str. 366 Malarstwo XIII i XIV wieku 367 SZTUKA XV WIEKU 383 Ogólna charakterystyka i architektura str. 383, Malarstwo i rzeźba niemiecka str. 398, Sztuka w Polsce str. 414 LITERATURA ORJENTACYJNA 419 OBJAŚNIENIA WYRAZÓW TECHNICZNYCH 425 INDEKS 433 ERRATA . . . . . . - . . 439 SPIS ILUSTRACYJ 440 SPIS ILUSTRACYJ 1. Apsyda katedry w Parenzo 2. Alkazar w Sewilli. Salon de Embajadores 3. Rękopis iryjski w bibljotece klasztoru St. Gallen. Inicjał 4. Św. Jan Ewangelista, Rękopis Ady w Bibljotece miejskiej w Trewirze 5. Kościół opactwa w Cluny. Rekonstrukcja 6. Figura z portalu kościoła N. Danie w Corbeil, Paryż, Luwr 7. Boże Narodzenie. Minjatura w ewangeljarzu gnieźnieńskim. Gniezno, Archiwum kapitulne 8. Wnętrze katedry w Kolonji 9. Zwiastowanie z portalu zachodniego katedry w Amiens 10. Inicjał z Liber geneseos. Warszawa, Bibljoteka Narodowa 11. Wit Stwosz, Chrystus na krzyżu. Kraków, kościół Marjacki 12. Madonna. Norymberga, Germaniśćhes Museum 13. Chrystus, koronujący króla Rogera II. Mozaika w kościele Martorana w Pa- lermo 14. Fragment mozaik w prezbiterjum kościoła S. Vitale w Rawennie 15. Wnętrze kościoła św. Sergiusza i Bachusa w Konstantynopolu 16. Hagia Sofia w Konstantynopolu. Widok wnętrza od południowej nawy bocznej; 17. S. Vitale w Rawennie, Prezbiterjum widziane z południowej części obejścia 18. Hosios Lukas w Stiris 19. Apsyda katedry w Monreale 20. Cesarzowa Teodora z dworem. Mozaika w S. Vitale w Rawennie 21. Boże Narodzenie. Menologium z XI w. w Bibl. watykańskiej (vat. gr. 1613) 22. Tkanina bizantyńska z X w. Z grobu św. Germana w Auxerre 23. S. Vitale w Rawennie. Rzut poziomy 24. S. Vitale w Rawennie. Przekrój podłużny 25. Kościół św. Sergjusza i Bachusa w Konstantynopolu. Rzut poziomy 26. Hagia Sofia w Konstantynopolu. Rzut poziomy 27. Hagia Sofia w Konstantynopolu. Przekrój podłużny 28. Hagia Sofia w Konstantynopolu. Wnętrze od wejścia głównego 2'J. Kościół św. Marka w Wenecji. Rzut poziomy 30. Cysterna 1001 słupów w Konstantynopolu 31. Cesarz Justynjan I. Z mozaiki w S. Vitale w Rawennie 32. S. Apollinare Nuovo w Rawennie. Nawa główna, strona lewa 33. S. Apollinare in Classe w Rawennie. Apsyda 34. Hagios Pantokrator w Konstantynopolu. Przekrój podłużny 35 Hosios Lukas w Stiris. Wnętrze 36. Chrystus w otchłani. Mozaika w Daphni 37. Fragment mozaik w prezbiterjum katedry w Cefalu 38. Dawid jako pasterz. Psałterz z X w. w Bibl. Nationale w Paryżu, (ms. grec- nr. 139) . . 39. Hades i grypa grzeszników. Psałterz Chłudowa w Muz. historycznem w Moskwie: 40. Katholikon w Dochiariu na górze Athos. Rzut poziomy 41. Kościół św, Apostołów w Salonikach 42. Panagia Paragoritissa w Arta. Kopuła w perspektywie żabiej 43. Rozdzielanie purpury. Mozaika w Kachrije-djami w Konstantynopolu 44. Wskrzeszenie Łazarza. Fresk w kościele Pantanassa w Mistra 45. Ostatnia Wieczerza. Fresk w katedrze w Sandomierzu 46. Komunja apostołów. Fresk w kościele św. Trójcy w Lublinie 47. Moszea sułtana Kait-Bai w Kairo 48. Mihrab i minbar w moszei Hassana w Kairo 49. Alhambra w Granadzie. Mirador de Daraxa 50. Fragment stropu w Capella Palatina w Palermo 51. Wnętrze moszei w Kordobie 52. Moszea w Kordobie. Macsura Alhakema II i wejścia do mihrabu 53. Moszea w Kordobie. Sklepienie mihrabu 54. Sarkofag merowiński w kościele St. Pierre w Moissac 55. Lectionarium z Luseuil fol. 149 v. litera D. (Paryż, Bibl. Nationale, lat. 9427) 56. Sacramentarium z Gellone fol. 42 v. (Paryż, Bibl. Nationale, lat. 12048) 57. Baldachim św. Eleucadiusa w S. Apollinare in Classe w Rawennie 58. Wnętrze kościoła Cristo de Za Luz w Toledo 59. Korony z Guarrazar, (Musee Cluny w Paryżu) 60. Wnętrze kościoła San Miguel w Escalada 61. Beatus z San Millan de Cogolla. (Madryt, Acad. de ia Historia (cod. 33) 62. Ewangeljarz z Lindisfarne. (Londyn, British Mus., Cotton Nero C. IV) 63. Book of S. Chad. (Lichfield, Cathcdral Library) 64. Kaplica w Akwizgranie. Rzut poziomy części pierwotnej. 65. Kaplica w Akwizgranie. Wnętrze 66. Kościół w Germigny-des-Pres. Rzut poziomy części pierwotnej 67. Kościół w Germigny-des-Pres. Wnętrze 68. Kruchta kościoła w Lorsch 69. Ewangelista Mateusz. Ewangeljarz koronacyjny cesarzy w skarbcu wiedeńskim 70. Chrystus. Ewangeljarz Godescalca. (Paryż, Bibl. Nat. n. a. lat. 1203) 71. Wręczenie księgi królowi. Biblja Karola Łysego. (Paryż, Bibl. Nat. lat. 1.) 72. Psałterz bibljoteki uniwersyteckiej w Utrechcie, (nr. 32) 73. Sacramentarium Drogona. Litera O ze sceną Ofiarowania w świątyni. (Paryż, Bibl. Nat. lat. 9428.) 74. Chrystus w mandorli. Sacraraentarium z Metzu. (Paryż, Bibl. Nat. lat. 1141.) 75. Wskrzeszenie Łazarza. Fresk w kościele św. Jerzego w Oberzell na Reichenau 76. Cesarz Otto III, przyjmujący hołd czterech narodów. Registrum Gregorii (Chan- tilly, Musee Conde ms. 14.) 77. Kościół w Ceriay la Foret od strony południowej 78. Kościół N. P. M. „na Kapitolu" w Kolonji. Nawa poprzeczna 79. Katedra w Modenie od strony południowo-wschodniej 80. Kościół St. Front w Perigueux 81. Katedra w Ferrarze od strony południowo-zachodniej 82. Katedra w Durham 83. Katedra w Wormacji od strony północno-wschodniej 84. Kościół św. Michała w Hildesheim. Rzut poziomy 85. Kościół po-cysterski w Riddagshausen. Rzut poziomy 86. Wschodnia ściana szczytowa katedry w Wormacji 87. Wnętrze katedry w Moguncji 88. Katedra w Wormacji. Rzut poziomy 89. Kościół św. Kastora w Koblencji 90. Wnętrze kościoła opactwa Abdinghof w Paderborn 91. Kolegjata w Bonn od strony wschodniej 92. Katedra w Tournai, od strony południowo-zachodniej 93. Wnętrze katedry w Pizie 94. Katedra i dzwonnica w Pizie od strony południowo-zachodniej 95. Katedra w Pizie. Rzut poziomy 96. Dzwonnica kościoła S. Maria in Cosmedin w Rzymie 97. Kościół Sant' Abondio w Como od strony południowo-wschodniej 98. Katedra w Piacenzy. Fasada zachodnia 99. Kościół opactwa w Maria-Laach od strony zachodniej 100. Kościół dolny w Schwarzrheindorf 101. Kościół opactwa w Maria-Laach. Rzut poziomy 102. Kościół N. P. M. „na Kapitolu" w Kolonji. Rzut poziomy 103. Kościół w Mauirsmiinster. Fasada zachodnia 104. Wnętrze kościoła św. Michała w Hildesheioi 105. Kościół św. Apostołów w Kolonji od strony wschodniej 106. Kościół klasztorny w Jerichow od strony wschodniej 107. Wnętrze kościoła Ste. Madelaine w Yezelay 108. Kościół St. Etienne w Caen. Fasada zachodnia 109. Kościół St. Sernin w Tuluzie. Rzut poziomy 110. Kościół St. Reini w Reims. Arkady naw bocznych i triforja enipor 111. Katedra w Saint-Paul-Trois-Chateaux. Rzut poziomy 112. Katedra w Vaison. Przekrój poprzeczny 113. Katedra w Saint-Paul-Trois-Chateaux. Przekrój podłużny 114. Kościół opactwa w Cluny. Rzut poziomy 115. Wnętrze katedry w Autun 116. Wnętrze kościoła św. Filiberta w Toumus 117. Notre-Dame-du-Port w Clermont. Rzut poziomy 118. St. Paul w Issoire. Przekrój poprzeczny 119. Wnętrze Notre-Dame-du-Port w Clermont 120. Kościół w Orcival. Strona południowa 121. St. Pierre w Chauvigny. Przekrój poprzeczny 122. Wnętrze St. Pierre w Chauvigny 123. Notre-Dame-ła-Grande w Poitiers od strony południowo-zachodniej 124. St. Front w Perigueux. Rzut poziomy 125. Kościół w Souillac. Przekrój podłużny jednego przęsła 126. Wnętrze katedry w Angouleme 127. Kościół w Boscheryille. Rzut poziomy 128. Wnętrze koś7Soła~-w_Xiessay 129. Przęsła nawy głównej k5scloła~-w_Gmstreham 130. Wnętrze kościoła w Vignory 131. Katedra w Durham. Rzut poziomy 132. Katedra w Ely, od strony północno-zachodniej 133. Wnętrze katedry w Durham 134. San Pedro w Avila. Fasada główna 135. Wieża na transepcie starej katedry w Salamance 136. San Esteban w Segowji od strony południowej 137. Katedra w Lund od strony północno-wschodniej 138. Kościół św. Wojciecha na górze feip w Czechach. Rzut poziomy 139. Kolegjata w Tumie pod Łęczycą. Rzut poziomy 140. Kościół św. Prokopa w Strzelnie na Kujawach od strony zachodniej 141. Kościół Grobu Chrystusa w Jerozolimie 142. Portal zachodni katedry w Chartres 143. Wejście główne kościoła S. Zeno w Weronie 144. Walka anioła z demonem. Kapitel w kościele w Vezelay 145. Portyk katedry w Autun 146. Chrystus na środkowym tympanonie portalu zachodniego katedry w Chartres 147. Prorok Izajasz. Reljef w portalu kościoła w Souillac 148. Krużganek kościoła St. Pierre w Moissac 149. Ostatnia Wieczerza. Kapitel w kościele w St. Nectaire 150. Dawid i Betsaba. Kapitel w kościele w Vezelay 151. Kapitel w muzeum w Tuluzie 152. Praca w winnicy. Kapitel w kościele w Vezelay 153. Kapitel w kościele w St. Benoit-sur-Loire 154. Boże Narodzenie i kapitel kompozytowy w krużganku kościoła St. Trophime w Arles 155. Pojedynek rycerzy. Kapitel w kościele w Vezelay 156. Portal kościoła Notre-Dame w Parthenay 157. Portal kościoła St. Pierre w Moissac 158. Filar środkowy portalu kościoła w Souillac 159. Pythagoras. Rzeźba na archiwołcie portalu zachodniego katedry w Chartres 160. Męczeństwo nieznanego świętego. Rzeźba w kościele po-cysterskim w Trzebnicy 161. Kapitel vr kościele St. Andre-Ie-Bas w Vienne 162. Św. Andrzej, apostoł. Reljef na filarze narożnym krużganku St. Pierre w Moissac 163. Wesele w Kartie galilejskiej. Kapitel w krużganku w Moissac 164. Część środkowa tympanonu portalu kościoła St. Pierrę w Moissae 165. Lewa strona portyku kościoła St. Pierre w Moissac 166. Kapitel z krużganku opactwa Daurade w muzeum w Tuluzie 167. Upadek pierwszych rodziców. Kapitel w Notre-Dame-du-Port w Clermont 168. Wygnanie z raju. Kapitel w Notre-Dame-du-Port w Clermont 169- Niewiasty u grobu Chrystusa. Kapitel w kościele w Mozat 170. Portal kościoła w Vezelay 171. Św. Eustachy na polowaniu. Kapitel w kościele w Yezelay 172. Mielenie zboża. Kapitel w kościele w Vezelay 173. Kapitel koryncki w kościele w Vezelay 174. Tympanon portalu środkowego kościoła w Vezelay 175. Grzebanie zwłok św. Pawła Pustelnika. Kapitel w kościele w Vezelay 176. Tympanon portalu katedry w Autun 177. Kapitel w katedrze w Autun 178. Fasada katedry w Angouleme 179. Fasada kościoła Notre-Dame-la-Grande w Poitiers 180. Fragment fasady kościoła Notre-Dame-la-Grande w Poitiers 181. Portal zachodni katedry w Chartres. Ościeża lewego wejścia bocznego 182. Portal zachodni katedry w Chartres. Gramatyka 183. Portal zachodni katedry w Chartres. Strona prawa ościeży wejścia środkowego i lewa bocznego wejścia południowego 184. Figura z portalu kościoła N. Damę w Corbeil. Paryż, Luwr 185. Portal kościoła w St. Gilles _———"" '— 186. Portal kościoła St. Trophime w Arles 187. Portal kościoła w St. Gilles. Fragment ościeży wejścia środkowego 188. Krużganek kościoła St. Trophime w Arles 189. Wejście boczne kościoła S. Michele w Pawji 190. Wygnanie Adama i Ewy z raju. Reljef z fasady katedry w Modenie 191. Prorok Micheas. Reljef 7, odrzwi wejścia głównego katedry w Modenie 192. Portal główny katedry w Ferrarze 193. Nadproże i tympanon wejścia głównego baptysterium w Parmie 194. Część fasady kościoła w Borgo San Donnino 195. Kapitele w krużganku klasztoru w Silos 196. Puerta de Platerias w Santiago de Compostela 197. Fasada kościoła Santa Maria w Ripoll 198. Porlico de la Gloria w Santiago de Conipostela 199. Zwiastowanie. Reljef w krużganku klasztoru Santo Domingo w Silos 200. Krużganek klasztoru w Elne 201. Przemienienie Pańskie. Reljef z kolumny Chrystusa w Hildesheim 202. Historja pierwszych rodziców. Fragment drzwi bronzowych katedry w Hildesheim 203. Płyta nagrobna arcybiskupa Fryderyka Wettina 204. Fragment portalu katedry w Minister 205. Prorocy Jonasz i Hoseasz. Reljef w prezbiterjum katedry w Bambergu 206. Adam i Ewa, Z portalu południowego katedry w Bambergu 207. Złożenie zwłok św. Wojciecha w katedrze gnieźnieńskiej. Reljef % drzwi bron¬ zowych w Gnieźnie 208. Św. Jan Chrzciciel. Figura z katedry we Wrocławiu 209. Frontale z postaciami świętych biskupów z San Sadurni w Tabernoles. (Muzeum w Barcelonie) 210. Anioł u grobu Chrystusa. Minjatura z ewangeljarza ces. Henryka II. (Monachjum, Bibljoteka Państwowa, lat. 4452) 211. Św. Marek, minjatura z ewangeljarza gnieźnieńskiego. (Gniezno, Archiwum kapitulne fol. 2) 212. Pantokrator. Fragment frontale ze scenami z życia św. Marcina w muzeum die- cezjalncm w Vich 213. Św. Łukasz, minjatura z ewangeljarza bamberskiego. (Monachjum, Bibljoteka Państwowa, lat. 4453) 214. Apostołowie Piotr i Paweł z epistolarza arcybiskupa Ewergera. (Kolonja, Bi¬ bljoteka kapitulna, cod. 143) 215. Chrystus w otoczeniu apostołów i ewangelistów. Minjatura w Codex aureus w Bibljotece Państwowej w Monachjum (lat. 14000) 216. Ostatnia Wieczerza i Mycie nóg. Z ewangeljarza gnieźnieńskiego (Gniezno, Ar¬ chiwum kapit. fol. 35 v.) 217. Wniebowstąpienie Chrystusa. Z ewangeljarza kruszwickiego (Cniezno, Archiwum kapit. fol. 140) 218. Karta z Hortus deliciarum Herrady v. Landsperg. (Dawniej w Bibljotece Uniw. w Strassburgu) 219. Chrystus w otchłani. Psałterz Hermana Turyngskiego. (Stuttgart, Bibljoteka Krajowa, H. B. II, 24) 220. Wniebowstąpienie Chrystusa. Benedictionale św. Aethelwolda w bibljotece ks. Devonshire w Chatsworth 221. Rzeź niewiniątek. Psałterz z St. Albans w kościele św. Godeharda w Hildesheim 222. Inicjał Q ze sceną Narodzenia Chrystusa. Psałterz z St. Omer w Bibljotece w Boulogne s/m. (Ms. 20) 223. Bóg przedstawia ludowi Judę. Biblja z St. Martial w Limoges. (Paryż, Biblio- theąue Nationale, lat. 8) 224. Ordofio II, król Leonu i żona jego Teresa, jako dobrodzieje kościoła. Minjatura z Libro de los Testamentos w Archiwum katedry w Oviedo 225. Bóg, ukazujący się Mojżeszowi w krzaku ognistym. Malowidło ścienne w St. 8avin-sur-Gartempe 226. Wjazd do Jerozolimy (cześć). Ostatnia Wieczerza, król Dawid i Mojżesz. Malo¬ widła ścienne w kościele w Vic 227. Cześć stropu malowanego w kościele św. Michała w Hildesheim 228. Sceny z historji Krzyża św. Malowidło ścienne w katedrze w Brunszwiku 229. Tron Salomona. Malowidło ścienne w kościele w Seckau w Karyntji 230. Malowidła w apsy^zte—ścadkowej kościoła San Clemente w Tahull. Muzeum w Barcelonie ~"~~~~—-—_______ 231. Kaplica św. Filipa w kościele w St. Denis z witrażami opata Sugera 232. Ukrzyżowanie, Wniebowstąpienie, Niewiasty u grobu i Męczeństwo św. Piotra. Witraż w katedrze w Poitiers 233. Śmierć i pogrzeb króla Edwarda Wyznawcy. Fragment z opony w Bayeux 234. Antepedjum z Ruppertsberg. Musee du Cinąuantenaire w Brukseli 235. Część opony z postaciami apostołów w katedrze w Halberstadt 236. Chrystus i apostołowie. Frontale z Seo w Urgel. Muzeum w Barcelonie 237. Trójca Święta, Matka Boska i św. Jan. Obraz ołtarzowy z Soest w Deutsches Museum w Berlinie 238. Sainte Chapelle w Paryżu. Wnętrze górnej kaplicy 239. System konstrukcyjny katedry w Amiens 240. Kopuła nawy środkowej kościółka św. Prokopa w Strzelnie 241. Schemat konstrukcji sklepienia krzyżowo-żebrowego 242. Formy łuku ostrego 243. Rzut poziomy katedry w Laon 244. Rzut poziomy katedry w Noyon 245. Fasada zachodnia katedry w Strassburgu 246. Przekrój filaru w katedrze w Laon 247. Przekrój filaru w katedrze w Reims 248. Przekrój filaru w katedrze _w Bourges 249. Przekrój filaru w chórze katedry w Beauvais 250. Przekrój filaru w katedrze w Kolonji 251. Przekrój filaru w katedrze w Kolonji 252. Przekrój filara w chórze katedry w Krakowie 253. Profil łuku w Notre-Dame w Paryżu 254. Profil łuku w katedrze w Nevers 255. Profil łuku w S. Severin w Paryżu 256. Fasada zachodnia katedry w Amiens 257. Portal środkowy katedry w Strassburgu 258. Kapitele w emporze katedry w Laon 259. Fasada zachodnia katedry Notre-Dame w Paryżu 260. Barbakan („Rondel florjański") w Krakowie 261. Fasada zachodnia katedry w Laon 262. Katedra św. Wita w Pradze, od strony wschodniej 263. Ratusz w Lowanjum 264. Wnętrze kościoła St. Etienne-du-Mont w Paryżu XVI i XVII w. 265. Katedra Notre-Dame w Paryżu od strony południowej 266. System konstrukcyjny katedry w Laon 267. Nawa środkowa katedry w Laon 268. Rzut poziomy katedry N.-Dame w Paryżu 269. Wnętrze N.-Dame w Paryżu, Część wschodnia widziana z nawy poprzecznej 270. Widok nawy poprzecznej i prezbiterjum katedry w Chartres 271. Fasada główna katedry w Reims 272. Rzut poziomy katedry w Amiens 273. Wnętrze katedry w Amiens 274. System konstrukcyjny prezbiterjum katedry w Reauvais 275. Wnętrze katedry w Coutanc.es 276. Wnętrze kościoła Notre-Dame w Dijon 277. Wnętrze kościoła St. Serge w Angers 278. Rzut poziomy katedry w Albi 279. Wnętrze katedry w Albi 280. Katedra w Albi od strony południowej 281. Katedra w Cantebury od strony południowo-zachodniej 282. Rzut poziomy katedry w Salisbury 283. Fasada główna katedry w Lichfield 284. Wnętrze katedry w Eseter 285. Prezbiterjum katedry w Magdeburgu 286. Rzut poziomy kościoła Liebfrauenkirche w Trewirze 287. Wnętrze kościoła Liebfrauenkirche w Trewirze 288. Rzut poziomy kościoła św. Elżbiety w Marburgu 289. Katedra we Fryburgu od strony południowo-wschodniej 290. Katedra w Kolonji od strony wschodniej 291. Rzut poziomy katedry w Ulm 292. Katedra św. Szczepana we Wiedniu od strony południowo-zachodniej 293. Fasada katedry w Ulm 294. Kościół św. Katarzyny w Brandenburgu od strony południowej 295. Sala rycerska (Remter) w zamku w Malborgu 296. Katedra w Sienie od strony południowo-zachodniej 297. „Ca d'oro" w Wenecji 298. Wnętrze katedry w Barcelonie 299. Kościół w Batalha od strony zachodniej 300. Prezbiterjum katedry św. Wita w Pradze 301. Brama i wieże mostu Karola IV w Pradze od strony Malej Strany 302. Bzut poziomy katedry w Krakowie 303. Wnętrze kolegjaty w Wiślicy 304. Ofiarowanie Chrystusa w świątyni. Strona lewa ościeży wejścia głównego katedry w Reims 305. Portal główny w Leon w Hiszpanji 306. „Synagoga" z portalu południowego katedry w Strassburgu 307. Panna głupia. Fragment portalu zachodniego katedry w Strassburgu 308. Matka Boska z grupy Odwiedzin św. Elżbiety w katedrze w Bambergu 309. Portal zachodni katedry w Senlis 310. Chrystus (Le Beau Dieu) z filaru środkowego wejścia głównego katedry w Amiens 311. Odwiedziny św. Elżbiety u N. P. Marji. Grupa z prawej strony ościeży wejścia głównego katedry w Reims 312. Madonna z Dzieciątkiem z filaru środkowego portalu kościoła kartuzów w Dijon 313. „Kościół" z portalu południowego katedry w Strassburgu 314. Św. Elżbieta z grupy Odwiedzin u Marji w katedrze w Bambergu 315. Ekhard, margrabia Miśni i jego żona Uta. Z katedry w Naumburgu 316. Krucyfiks w kościele N. P. Marji „na Kapitolu" w Kolonji 317. Wierni, walczący z bestja apokaliptyczną. Opona w katedrze w Angers 318. Wygnanie z raju. Biblja Wacława IV. (Wiedeń, Bibl. Naród. nr. 2759) 319. Sklepienie katedry w Albi 320. Wnętrze kościoła św. Krzyża w Krakowie 321. Minjatury psałterza angielskiego z pocz. XIV w. (Londyn, Brith. Mus., Arun- del 83) 322. Brewjarz Karola V króla franc. (Paryż, Bibl. Nat. lat. 1052 f. 261) 323. Ukrzyżowanie. Psałterz Roberta de Lindeseye (Londyn, Soc of Antiquaries, Ms. 59) 324. Minjatura z psałterza Ludwika IX św. (Paryż, Bibl. Nat. lat. 10525) 325. Minjatura z żywota św. Dionizego. (Paryż, Bibl. Nat. fr. 2090—2092) 326. Miesiąc czerwiec. Modlitewnik Jana ks. Berry. {Chantilly, Musee Conde Ms. 16.) 327. Zwiastowanie. Mariale Ernesta z Pardubic. (Praga, Muzeum Król. Czeskiego) 328. Teodoryk z Pragi. Ukrzyżowanie. Wiedeń, Muzeum Historyczne 329. Kościół św. Anny w Wilnie 330. Sala Władysława Jagiellończyka w Zamku na Hradczynie w Pradze 331. Górny krużganek dziedzińca kolegjum San Gregorio w Valladolid 332. Dziedziniec Bibljoteki Jagiellońskiej w" Krakowie 333. Formy łuków późno-gotyckich: a) ośli grzbiet; b) łuk Tudorów 334. Portal katedry w Ratyzbonie 335. Sklepienie t. zw. Capilla del Condestable w katedrze w Burgos 336. Krużganek katedry w Gloucester 337. Kościół Marjacki w Gdańsku 338. Portal zachodni katedry w Rouen 339. Transept katedry w Burgos 340. Prezbiterjum katedry w Wells 341. Palais de Justice w Rouen 342. Ratusz we Wrocławiu 343. Katedra w Burgos od strony północno-zachodniej 344. Fasada kościoła SaTr~Gr-egoriit w_ Valladolid 345. Hans Pleydenwurff, UkrzyżowameTiMTmaenjura* Pjnakoteka 346. Adam Krafft, Tabernakulum w kościele św. Wawrzyńca~~w T^orymberdze 347. Martin Schongauer, Zmartwychwstanie. Miedzioryt 348. Michał Pacher, Ołtarz w St. Wolfgang 349. Mistrz Wilhelm, Madonna z kwiatem groszku oraz święte Katarzyna i Barbara. Kolonja, katedra 350. Stefan Lochner, Pokłon trzech króli t. zw. Dombild. Kolonja, katedra 351. Konrad Witz, św. Katarzyna i Magdalena. Strassburg, Muzeum 352. Martin Schongauer, Madonna w krzewie różanym. Kolmar, kościół św. Marcina 353. Mathias Grtinewald, Ukrzyżowanie z ołtarza w Isenheim 354. Mathias Griinewald, Madonna z ołtarza w Isenheim 355. Wit Stwosz, Pozdrowienie Anielskie czyli Zwiastowanie w kościele św. Wawrzyńca w Norymberdze 356. Wit Stwosz, Ołtarz w kościele marjackim w Krakowie. Część środkowa 357. Adam Krafft, VI Stacja Męki Pańskiej. Norymberga, Germanisches Museum 358. Piotr Vischer st., Nagrobek św. Sebalda. Norymberga, kościół św. Sebalda 359. Św. Paweł - apostoł z nagrobka św. Sebalda. Norymberga, kościół św. Sebalda 360. Albrecht Diirer, Czterej jeźdźcy apokaliptyczni. Drzeworyt z „Apokalipsy" 361. Ukrzyżowanie, minjatura z pontyfikatu Erazma Ciołka. Kraków, Muzeum Czartoryskich 362. Malarze. Minjatura z „kodeksu Behema". Kraków, Bibljoteka Jagiellońska 363. Wit Stwosz, Gtowa apostoła z ołtarza w kościele Marjackim w Krakowie WSTĘP Autor jednego z najstarszych polskich żywotów świętych wplata w opis cudów uwagę, że na rzeczy te patrzeć należy „okiem wiary". Uwagę tę, jakkolwiek zrodziła się ona w innym zakresie zaintereso¬wań, odnieść można z pełnem powodzeniem do sztuki średnio¬wiecznej. Jeśli bo¬wiem wszelki po¬dział dziejów ludz¬kości jest rzeczą konwenansu nau¬kowego, | to jed¬nak w odniesieniu do sztuki znajduje on usprawiedliwie¬nie w odmienności podłoża ideowego, z jakiego sztuka w poszczególnych epokach wyrasta. Sztuka średnio¬wieczna wyłania się z antyku, żyje zaś w czasach no¬wożytnych i trwa po dzień dzisiej¬szy w każdym z nas, a uchwycić ni¬ci, łączące wszyst¬kie okresy w jed¬ną całość, jest rze¬czą równie łatwą, jak i trudną; u-kładają się one bowiem w obraz, którego treścią jest życie zaw¬sze oczywiste i zawsze niezba¬dane, przy swej zaś niezmienno¬ści tysiąc posia¬dające twarzy. I sztuka średnio¬wieczna nie jest niczem innem, jak tylko frag¬mentem życia, przez pryzmat wyobraźni arty¬stycznej swej epoki przepuszczonym i przez nią w kształt i barwę zaklętym, różni się zaś od faz poprzednich i następnych tem przede-wszystkiem, że patrzeć na nią trzeba „okiem wiary". Wyrasta ona bowiem na podłożu religji chrześcijańskiej, która stanowi najistot¬niejszy wykładnik życia duchowego epoki, a zarazem tło, na któ-rem wszystkie jego przejawy nabierają żywych rumieńców. Spotkać się można niejednokrotnie z twierdzeniem, opartem na pismach niektórych ojców kościoła, iż chrześcijaństwo w istocie swej wrogie było wszelkiej sztuce. Twierdzenie to, pozostające w jaskra¬wej sprzeczności ze stanem faktycznym, nie uwzględnia tego, że głosy podobne, choć się powtarzały w różnych okresach dziejów kościoła, nie były jego oficjalną opinją, a nie liczyły się przytem z tkwiącą w sztuce „siłą fatalną", dzięki której nie było nigdy żad¬nej społeczności ludzkiej, na jakichkolwiek opartej zasadach, ktÓ-raby się bez sztuki obejść mogła. Nie obeszło się bez niej i chrześci¬jaństwo, tylko, zgodnie ze swym charakterem uniwersalnym, od¬mienny nadało jej kierunek. Kładąc główny nacisk na sprawy, le¬żące daleko poza światem doczesnym, podporządkowywało ono wszystkie przejawy życia celowi ostatecznemu. Sztuka nie mogła stanowić wyjątku i musiała się również podporządkować kościo¬łowi, a jeśli straciła przez to absolutną wolność, uzyskała jako jej równoważnik wzmożenie swej funkcji społecznej. Przestaje służyć zaspokajaniu potrzeb estetycznych społeczeństwa, staje się jednak narówni ze słowem kaznodziei nauczycielką, wychowawczynią i drogowskazem, wiodącym do Bo¬ga. To też posłannictwo sztu¬ki średniowiecznej nacechowane jest wielkiem dostojeństwem, kształtuje się zaś w ramach pojęć, któremi żyje cała ta epoka. Znaczenie dziejowe średnio¬wiecza polega w niemałej mierze na tem, że z ludów nawpół Bar¬barzyńskich, z jakich składała się Kuropa po upadku Kzymu, stworzyło ono nową społeczność cywilizowaną, która w sprawach kultury posiadała wspólny język. Dokonanie tej przemiany jest za¬sługą kościoła, który objął spadek po starożytności, przetworzył go odpowiednio i przekazał nowym społeczeństwom, czyniąc je spadkobiercami kultury klasycznej. Jest tedy średniowiecze nietylko następcą, ale i kontynuatorem tradycyj antyku, a jego poglądy tkwią korzeniami głęboko w starożytności. Dotyczy to również i jego ustosunkowania się do sztuki, które — jeśli idzie o stronę teoretyczną — nie wykazuje zasadniczych różnic. Pojęcie sztuk pięknych jest wytworem czasów nowożytnych i nie było znane ani starożytności, ani średniowieczu. Sztuką była każda dziedzina działalności ludzkiej, zarówno filozof ja i szewstwo, jak ma¬larstwo i medycyna, dzieliły się one jedynie na sztuki wyzwolone i mechaniczne. Sztuk wyzwolonych było siedem, a obejmowały one tylko twórczość o charakterze abstrakcyjnym, oderwanym od spraw życia codziennego, natomiast wszystkie inne dziedziny, w tem rów¬nież sztuki plastyczne, zaliczały się do mechanicznych. Podział ten w starożytności wypływał ze światopoglądu społeczeństwa arystokra¬tycznego, które posiadało niewolników i na nich spychało wszystko, co było połączone z wysiłkiem fizycznym, względnie z korzyścią ma-terjalną, uważając pracę za rzecz niegodną człowieka wolnego. Śred¬niowiecze przejęło wraz z intelektualizmem starożytności i jej po¬dział sztuk, tylko odmiennie go motywowało; już nie sama praca, która jest rzeczą etycznie dodatnią, ale związek z materją i koniecz¬ność rzemieślniczej sprawności w opanowaniu jej oporu decyduje I* 0 niższości sztuk mechanicznych w stosunku do wyzwolonych. Je¬ dynie bowiem s/luki wyzwolone, operujące wartościami wiecznemi 1 nie warunkowanemi ziemskim bytem, są prawemi dziećmi ducha bożego. Stanowisko takie było wyrazem specyficznego światopoglądu, który, wychodząc z dualizmu filozofji późnego antyku, rozbija świat cały na świat ducha i materji. Podział ten przeprowadza konse¬kwentnie w każdej dziedzinie, i jak człowiek składa się z ciała i z du-sz>y, tak w dziele sztuki odróżnia się treść od formy. Oba te elementy otrzymują wartość etyczną, stają się synonimami wieczności i zni-komości, życia i śmierci, a współistniejąc obok siebie, trwają w cią¬głym antagonizmie i walce. Jeśli jednak -— podobnie zresztą, jak w starożytności — ten zasadniczo negatywny stosunek filozofji do sztuki nie zadecydował o jej losie, stało się to dlatego, że racje jej istnienia były silniejsze od przesłanek, na których opierała się scho¬lastyka. Więc chociaż poszczególni jej przedstawiciele w zapale swym szli tak daleko, że na zasadzie swoistej zupełnie etymologji piętnowali sztuki mechaniczne, a w ich rzędzie i plastyczne, zarzutem nielegalnego pochodzenia, nie zdołali zatrzymać biegu życia. Ci, któ¬rzy to rozumieli, nie wszczynali jałowych sporów o teoretyczne uza¬sadnienie praw sztuki, wskazywali jedynie na praktyczne korzyści, wynikające z jej roli wychowawczej, i powoływali się na symboliczne znaczenie formy, która, choć sama w sobie znikoma, przywodzi jed¬nak na myśl prawdy wieczne. Względy te miały znaczenie decydu¬jące w ułożeniu stosunku kościoła do sztuki, który przypomina współczesny ustrój feudalny; sztuka bowiem staje się wasalem i sługą kościoła, otrzymuje odeń wzamian opiekę, podstawy mater-jalne i treść. Religijny charakter sztuki średniowiecznej wyraża się w tem przedewszystkiem, że wyrasta ona z przesłanek abstrakcyjnych i ku takim zmierza celom. Wpływa to w sposób rozstrzygający na jej kie¬runek i postać i przebija w każdej dziedzinie twórczości. I tak w ar¬chitekturze uderza zupełny zwrot w porównaniu ze starożytnością klasyczną. Ta ostatnia bowiem świątynię uważała za mieszkanie bo¬gów, dostępne tylko nielicznym, składającym ofiary, to też cała jej uwaga skierowywała się ku artystycznemu opracowaniu strony ze¬wnętrznej. Chrześcijaństwo w domu bożym widziało przedewszyst¬kiem miejsce skupiania się wszystkich swych wyznawców dla nabo¬żeństwa zbiorowego i dlatego wysiłki budowniczych zmierzały stale ku odpowiedniemu ukształtowaniu wnętrza; jego układ i ozdoba są główną wytyczną, stąd przez całe niemal pierwsze tysiąclecie naszej ery uderza kontrast między bogac¬twem wnętrza a zupełnem zaniedba¬niem strony zewnętrznej kościołów. A kiedy i na nią zwrócono uwagę, to i wtedy traktowano ją jako wstęp i przygotowanie dla wkraczającego w progi kościelne, o ile wogóle nie jest ona tylko skorupą zewnętrzną, względnie rusztowaniem, podtrzymu-jącem konstrukcję wnętrza. Zjawisko to występuje najjaskrawiej w gotyku, który może w sposób najdoskonalszy urzeczywistnia średniowieczny ideał domu bożego, w swej koncepcji tak biegunowo różny od starożytnego. W sztukach figuralnych cały punkt ciężkości spoczywa nie na for¬mie, ale na treści. Ten rewolucyjny w stosunku do starożytności zwrot dokonał się pod wpływem religji już w pierwszych wiekach chrześcijań¬stwa i znalazł wstrząsający wręcz dokument w „Wyznaniach" św. Augustyna. Ich autor, wychowanek kultury klasycznej, który chrze¬ścijaństwo przyjął nie mechanicznie, ale na zasadzie bardzo głębo¬kich przeżyć wewnętrznych, opisując swe rozterki duchowe przy przechodzeniu od starego światopoglądu do nowego, podaje, iż spo¬strzegł początkowo z przerażeniem, że np. w śpiewie kościelnym nie jego wykonanie, ale słowa tekstu wzruszały go do głębi, a gdy póź¬niej mu się zdawało, że czasem znajduje upodobanie w samym śpie¬wie, miał uczucie popełniania ciężkiego grzechu. A tak traktowali te rzeczy wszyscy współcześni i pokolenia następne i pod tym wzglę¬dem nie było rozbieżności w żadnej dziedzinie twórczości. Od sztuki żąda się przedewszystkiem treści, którą ustala i narzuca artyście teo¬log. Treść nosi zasadniczo charakter symboliczny, tak jak w sztuce starochrześcijańskiej, ale zakres jej w średniowieczu jest nieporów¬nanie szerszy. Prócz Pisma św. obejmuje ona bowiem, podobnie jak teologja ówczesna, całokształt spraw ludzkich i wszystkie dziedziny wiedzy, które stanowią tylko podbudowę i przygotowanie dzieła Zbawienia. W tym charakterze, szczerze czy nieszczerze, wprowadza artysta Średniowieczny do swoich dzieł wiele motywów, luźnie tylko z religją samą związanych, dających mu jednak sposobność zaspoko- jenia jego ambicji twórczej. Forma sama dla siebie nie istnieje, pod¬porządkowywać się musi treści i to w celu podniesienia jej ekspresji. Geneza form w sztuce średniowiecznej wykazuje równie mało oryginalności, jak we wszystkich poprzednich i następnych rozwo¬jach. Złożyły się na nie antyk hel leń sko-rzymski, Wschód chrześci¬jański i pogański, Bizancjum, sztuka rodzima nowych ludów, a wre¬szcie obserwacja natury. Z każdego z tych źródeł korzysta sztuka obficie i bez skrupułów, biorąc to, co jej odpowiada, i dowolnie przestylizowując. Punktem wyjścia jest sztuka starożytna, z której wyższości śred¬niowiecze zdaje sobie dobrze sprawę i nawiązuje do niej ustawicznie, choć bez zainteresowań antykwarycznych, inaczej w Bizancjum, ina¬czej na Zachodzie. Bizancjum, uniknąwszy katastrofy cesarstwa za¬chodniego, kontynuuje systematycznie wysiłki sztuki starożytnej, a choć pod wpływem zmienionych warunków dochodzi do innych wyników, zachowuje do końca wiele istotnych jej rysów. Na Za¬chodzie proces ten odbywa się chaotycznie, gdyż w braku ciągłości tradycji polega on na bezplanowem poszukiwaniu dróg w gruzach obalonej kultury. Wschód oddziaływa bardzo potężnie zwłaszcza w okresie zakładania podwalin. Sztuka starochrześcijańska Syrji, Pa¬lestyny i Egiptu odgrywa wielką rolę w kształtowaniu zarówno iko-nografji, jak i form artystycznych średniowiecza, a misję jego w sto¬sunku do Zachodu przejmuje później Bizancjum. Wschód dalszy, niechrześcijański, działa również, pobudzając fantazję rodzącej się sztuki wyrobami swego przemysłu artystycznego, skąd niejeden mo- tyw przeniknie i pozostanie na stałe w inwenta¬rzu jej form, a i później, gdy wraz z Arabami dotrze do Europy, ślady swe pozostawi w zdobni¬ctwie. W jaki sposób dokonuje się asymilacja form w sztuce średniowiecznej, wskazuje najle¬piej kolumna zwierzęca, zarówno w postaci lom-bardzkiej t. j. kolumny, spoczywającej na ciel¬sku zwierzęcem, jak też langwedockiej, gdzie jej słupiec składa się % odpowiednio stylizowa¬nych zwierząt. Jest to motyw dekoracyjno-kali-graficzny, który wykształcił się w .rękopisach wschodnich i przedostał wraz z niemi na Za¬chód, gdzie kopjowany przez wieki na kartach ksiąg, natchnął wreszcie artystów do przełożenia go na kamień, bez względu na jego właściwy sens i logikę. Wreszcie pozostaje pewien zasób form rodzimych, przyniesionych przez nowe ludy z ich legendarnej kolebki azjatyckiej; przedstawia się on ilościowo może najskromniej, jest jednak wy¬razem pewnej oryginalności i świeżości, które miały zaważyć decydująco na całym dalszym roz¬woju sztuki. Stosunek sztuki średniowiecznej do natury wymaga kilku osobnych uwag. Sztuka średnio¬wieczna wyrasta z przesłanek abstrakcyjnych, nie jest jednak antinaturalistyczna, choć stosu¬nek formy do rzeczywistości jako problem dla niej nie istnieje. Kładąc główny nacisk na treść, stara się ją podać w sposób zrozumiały i w pa¬mięć się wdrażający. Posługuje się tedy formą, która tym wymogom musi czynić zadość, czerpie ją jednak nie z natury, ale z tradycji. Sztuka średniowieczna wyrasta ze starochrześcijańskiej, za jej pośrednictwem przejmuje schematy formalne antyku, to też artysta w przedstawianiu przedmiotów kieruje się nie własną obser¬wacją bezpośrednią, ale tem, co o nich wie; wiedzę zaś swoją za¬wdzięcza pracowni i warsztatowi, względnie innemu dziełu, które kopjuje, dowolnie je przetwarzając. Ten brak bezpośredniości, ce¬chujący całą twórczość tej epoki, przebija również w literaturze, gdy ta np, bohaterów swych romansów rycerskich umieszcza w zamkach, które porównuje z pałacami cezarów rzymskich lub bizantyńskich; przechodząc obojętnie obok wspaniałej architektury współczesnych tumów romańskich i gotyckich, rozwodzi się szeroko nad przepy¬chem gmachów, których nikt nie widział ani widzieć nie mógł, dla¬tego tylko, że odnośne opisy znalazły się u któregoś ze starożytnych klasyków i żywcem stamtąd przejęte zostały. Podobnie artysta śred¬niowieczny wprowadza lwy i inne okazy fauny egzotycznej, postaci mitologiczne i antyczne schematy kompozycyjne, których nie rozu¬mie, a jednak dla swych cełów upraszcza i nagina. Wytwarza się tedy pewien konwencjonalny, na wiekowej tradycji oparty alfabet formalny, którego poszczególne znaki są niejako symbolami formy rzeczywistej, a jako takie zrozumiałe są tylko wtedy, gdy patrzymy na nie oczyma epoki bez prób konfrontowania ich z prawdą ży¬ciową. Prawda życiowa może być również jednem ze źródeł form, a choć dostarcza sztuce wielu motywów, nie odgrywa przecież roli decydującej. Zresztą w tej dziedzinie zauważyć się dadzą wyraźnie dwie fazy, odpowiadające naogół sposobowi pojmowania stosunku człowieka do Boga. W okresie pierwszym, sięgającym do końca XII w., Chrystus jest pojmowany w duchu Apokalipsy jako król i sędzia, pełen grozy i majestatu, którego dobroci wyrazem jest raczej wspaniałomyślność, aniżeli miłosierdzie. Od początków XIII w. stan ten ulega zmianie. Diadem królewski ustępuje miejsca koronie cierniowej, krzyż prze¬staje być tronem, a staje się narzędziem męki; Chrystus jest nietylko Bogiem, ale i człowiekiem, którego miłosierdzia miarą jest wielkość cierpienia. Miejsce bojaźni bożej zajmuje miłość, nad całą religją unosić się zaczynają uczucia bardziej ludzkie. W sztuce zaznacza się to wzmożeniem tendencyj naturalistycznych. Ciało ludzkie, które przybrał Chrystus podczas pobytu na ziemi, staje się problemem ar¬tystycznym, ale choć je artysta obserwuje, nie jest w możności opano¬wać zasad jego konstrukcji; w ramach programu średniowiecznego urzeczywistnić się to nie da, więc choć wiele rysów, trafnie z natury podpatrzonych, przedostanie się do sztuki, nie zdołają one przecież przeobrazić jej oblicza. Gotyk, po wielu nawet obiecujących pró¬bach, zakrzepnie ostatecznie w pewnych schematach, które będzie się starał ożywić, potęgując pierwiastki ekspresyjne. Nie wyłamie się jednak z orbity sztuki średniowiecznej, gdyż jednym z jej rysów cha¬rakterystycznych jest tradycyjność formy artystycznej i jej stylizacja w kierunku ekspresji. Tendencje ekspresyjne sztuki średniowiecznej nie są wynikiem jakichś założeń artystycznych, ale wypływają wprost z jej charakteru dydaktycznego. Ponieważ forma jest tylko symbolem prawd wiecz- nych, musi posiadać wła¬sny wyraz, wychodzący poza piękno i popraw¬ność zewnętrzne. Może ona być wiernem po¬wtórzeniem natury albo jej jaskrawem zaprzecze¬niem, ale nie to stanowi o jej wartości i pięknie, tylko zawarta w niej prawda duchowa. Wyraz zdobywa forma drogę od¬powiedniej stylizacji, któ¬ra dokonuje się zasadni¬czo nie wbrew, ale w nie¬zależności od prawdy ży¬ciowej. Dlatego też nie¬słuszny jest potoczny po¬gląd, który sztukę śred¬niowieczną określa jako wypływ nieznajomości za¬sad perspektywy czy ana-tomji. Pomijając błęd¬ność rozumowania, które zjawisko pozytywne, ja¬kiem jest sztuka, próbuje wyprowadzić z przesłanek negatywnych, zauważyć należy, że o nie¬znajomości czegoś można mówić tylko wtedy, gdy istnieje w tym kie¬runku zainteresowanie. Poza tem zarzut podobny postawić można tylko pojedynczemu człowiekowi czy grupie, nigdy zaś całej epoce. Dzieje sztuki bowiem pouczają, że ilekroć ludzkość czegoś naprawdę pragnęła, zawsze cel swój osiągała i na tem właśnie polega dzie¬jowe znaczenie sztuki jako wyrazu najistotniejszych potrzeb i pra¬gnień pewnej zbiorowości. Całe zaś podłoże kultury średniowiecznej było wybitnie spirytualistyczne, a kładąc nacisk na wartości du¬chowe czyli treść, podporządkowywało jej formę. Podobnie jak sztuka średniowieczna sama w sobie nie była nigdy celem, tak też każde jej dzieło było warunkowane przeznaczeniem, któremu służyło. Rzadko bowiem stanowiło ono całość dla siebie, przeważnie zaś było częścią składową jakiegoś większego zespołu. Każda kompozycja względnie pojedyncza figura wchodziła w skład czyto portalu, czy kapitelu, fryzu lub obramienia i do tej całości musiała do¬stosowywać swą po¬stać. Jest tedy sztu¬ka średniowieczna w znacznej mierze dekoracyjna i tem się tłumaczy wiele zjawisk, w niej wy¬stępujących ; często bowiem forma na¬wet tam, gdzie sam wzgląd na spotęgo¬wanie wyrazu tego nie wymagał, ulega stylizacji, której ce¬lem jest li tylko u-zgodnienie jej z o-toczeniem. Rola indywidu¬alności artystycznej w sztuce średnio¬wiecznej jest nie¬znaczna, przynaj¬mniej oficjalnie. — Indywidualność bo¬wiem dochodzi do głosu tylko wtedy, gdy źródłem formy artystycz¬nej i sprawdzianem jej piękna jest natura; natura stanowi wspólną platformę porozumienia między artystą a widzem, domagającym się odeń indywidualnego ujęcia względnie interpretacji formy dostępnej wszystkim w jednakim stopniu. Sztuka średniowieczna, która wyra¬sta z przesłanek abstrakcyjnych i posługuje się formą tradycyjną, warunków takich nie stwarza; dlatego jest ona w znacznej mierze rozwojem anonimowym, a ten jej rys ustępuje w miarę naporu ten-dencyj naturalistycznych. A jednak stwierdzamy w niej ewolucję, odróżniamy kierunki i szkoły, w ich ramach wartościujemy dzieła jako mniej lub bardziej wybitne, dopatrując się w nich czegoś więcej, niż ikonograf ji i rzemieślniczej sprawności tylko, słowem, stoimy wo¬bec wysiłków twórczych artystów, których indywidualność pomimo wszystko się zaznacza. Jest ona przytłumiona, nie tykając całości poprzestaje na interpretacji szcze¬gółów (np. proporcje postaci, ge¬sty, rzut fałdów) i przejawia się w sposób, nie rzucający się w oczy, a jednak istnieje, gdyż tylko dzięki niej produkcja artystyczna śred¬nich wieków jest naprawdę sztuką. Zresztą o artyście średnio¬wiecznym wiemy bardzo mało. Społecznie należał on do klasy wydziedziczonych, którym urodze¬nie nie dawało ani majątku, ani przywilejów, to też szukał opar¬cia u możniejszych. Początkowo udzielały mu go klasztory, w któ¬rych składał śluby zakonne albo w inny sposób się z niemi wiązał, potem w miarę ewolucji społecz¬nej wyswobadza się z pod tej opie¬ki, aby, odzyskawszy swobodę oso¬bistą, bronić swych praw jako rze¬mieślnik w ramach miejskiej orga¬nizacji cechowej, o ile los szcz꬜liwy nie zaprowadzi go na dwór monarchy-mecenasa. Jego przeżycia artystyczne po¬siadają nikłe coprawda, ale autentyczne dokumenty w postaci napi¬sów, jakie czasem kładł na swych dziełach. Przeżywał on prawdopo¬dobnie te same tragedje zmagania się z formą, które są udziałem i warunkiem wszelkiej twórczości, a choć skrępowany w wolnem wy¬powiadaniu się, miał poczucie swej wartości. Wiedział, że tworzy dla szerokich kół społeczeństwa, którego najgłębszych przeżyć ducho¬wych jest kodyfikatorem, to też uważał się za coś wyższego i nieraz snuły mu się po głowie myśli dziwne może, a jednak mające głębo¬kie uzasadnienie w psychologji twórczości. Jeden z artystów romań¬skich pomieszcza na swem dziele taką sentencję: „Bóg stworzył wszystko, a stawszy się człowiekiem, wszystko naprawił" — jego zaś towarzysz z pierwszej połowy XIII w. wyznaje: „Gdybym ciała, które umiem kształtować, umiał do życia powoływać, zasługiwałbym na to, aby zasiadać wśród bogów", a choć obaj są wymowniejsi od in¬nych, nie stanowią jednak wyjątku. Od tej dumy nie bronił artysty nawet habit zakonny, to też cystersi w swej regule pomieszczają przepis, aby artyści-mnisi uprawiali swą sztukę w pokorze, a jeżeli który z nich z tego powodu wynosi się nad innych, powinien go opat od niej odsunąć na tak długo, dopóki się nie upokorzy. Uwagi te mogą brzmieć dziwnie na tle utartych poglądów na średniowiecze, a jednak nie są one niczem innem, jak tylko dowodem, że psycho-logja artysty-twÓrcy jest zawsze niezmienna bez względu na ze¬wnętrzne ramy, które jej stwarza epoka. Rys istotny sztuki średniowiecznej obok jej charakteru religij¬nego stanowi również to, że jest ona dziełem nowych ludów, które zaludniły Europę północną w pierwszych wiekach naszej ery. Oko¬liczność ta jest punktem wyjścia dla dyskusji, jaka się toczy od sze¬regu lat między uczonymi włoskimi, niemieckimi i francuskimi na temat roli i zasług każdego z tych narodów w tworzeniu sztuki śred¬niowiecznej. Podłoże istotne tej dyskusji stanowią względy raczej uczuciowe, aniżeli naukowe, niemniej wobec wagi i rodzaju argu¬mentów, wysuwanych z wszystkich stron, należy jej poświęcić trochę uwagi. Nauka włoska, wychodząc z założenia, że cała kultura średnio¬wieczna wyrasta właściwie z antyku, swemu narodowi przypisuje rolę decydującą, gdyż tylko on mógł w całej pełni przejąć i rozwinąć spadek starożytnego Rzymu; zresztą do gotyku jako takiego nie przy¬wiązuje ona większego znaczenia, uważając go raczej za zjawisko ujemne. Nauka francuska, która —- przyznać trzeba — jest raczej w defensywie, ma zadanie bardzo ułatwione, gdyż materjał, jakim rozporządza, jest w swej oczywistości tak przygniatający, że często komentarzy nie wymaga; jeśli jednak zarzut jaki jej można posta¬wić, to odnosi się on do niedoceniania twórczości pozafrancuskiej, względnie dopatrywania się wszędzie jedynie tylko odbicia pierwo¬wzorów francuskich. Odrębne i najbardziej skrajne stanowisko zajmuje nauka nie¬miecka, która zresztą stara się problem sam pogłębić i rozpatrywać na podłożu psychologiczno-estetycznem. Wychodzi ona od gotyku, który jej zdaniem jest nietylko ściśle określonem zjawiskiem histo-rycznem, ale typem odczuwania sztuki biegunowo różnym od hel-leńsko-klasycznego, stanowiącym jednak najdoskonalszy wyraz psy¬chiki północnej; istotą jego jest dążenie do abstrakcji i wyrazu du¬chowego nawet za cenę formy zagmatwanej, będącej antytezą kla¬sycznej, zbudowanej na logice i organicznie związanej. W tem szer- szem zrozumieniu gotyk stanowi właściwy rdzeń całej sztuki średniowiecz¬nej, jako sztuki ras pół¬nocnych. Narody zaś pół¬nocne wyrosły na rozczy-nie krwi germańskiej, która, docierając z po-szczególnemi szczepami do prowincyj cesarstwa zachodniego, wniosła no¬wą treść wewnętrzną i, zapłodniwszy je, obudzi¬ła do życia, na innych opartego przesłankach, a-niżeli w starożytności. Ja¬koż wszystkie kraje, któ¬re w średniowieczu ode¬grały wybitniejszą rolę, jak Francja, zwłaszcza północna, Burgundja,Hi-szpanja, Lomhardja, An-glja i Niemcy obudzenie swej aktywności zawdzię¬czają odnośnym szczepom germańskim; „gotycki" ideał tych ostat¬nich stał się niejako duszą całej twórczości artystycznej tej epoki, a najdoskonalej się wyraził w gotyku północno-francuskim XIII w. Że dusza gotyku jest germańska, świadczą wyroby metalowe zwła¬szcza z okresu wędrówek ludów, posługujące się zawiłym, nieorga¬nicznym, abstrakcyjnym i pełnym wyrazu ornamentem plecionki geometrycznej, wzbogaconej motywami zwierzęcemi; żyje on długo jeszcze w sztuce ludowej w Skandynawji, wyrasta zaś z tych samych założeń ideowo - formalnych, które realizuje architektura gotycka. Niezgodność tych twierdzeń z faktami na terenie Francji i Niemiec zwłaszcza, jest pozorna tylko. Jeśli bowiem Germanie w tych kra¬jach, które wyłącznie zamieszkiwali, nie zrealizowali w pełni ideału gotyckiego, stało się to dlatego, że brakło im pewnych fundamentów kultury klasycznej wraz z jej poczuciem formy; poza tem położenie geograficzne samo, dzięki któremu Niemcy stały się terenem ście¬rania się wpływów bizantynizmu, idących ze wschodu i południa (Wenecja), oraz gotyku francuskiego, utrudniało skupienie się we- wnętrzne i rozwijanie własnych ideałów w jed¬nym zdecydowanym kie¬runku. Natomiast Fran¬cja, gdzie najczystsza krew germańska zetknęła się najściślej i najdłużej z ideałami starożytności, wstąpiła odrazu na wła¬ściwą drogę, krocząc po niej konsekwentnie i z u-miarem, co jej zapewniło prymat w życiu ducho-wem i artystycznem śred¬niowiecza i czasów nowo¬żytnych. Takie ujęcie proble¬mu, pomimo wszelkich pozorów pogłębienia na¬ukowego, wymaga jednak przedewszystkiem spe¬cjalnych predyspozycyj uczuciowych, jako że nie może się ono ostać wo¬bec oczywistości historji. Wystarczy bowiem przyjrzeć się niektórym ogniwom tego rozumowania, aby się przekonać o jego błędności. Pojęcie gotyku jako stylu historycznego -— choćbyśmy się zgo¬dzili, że jest on najdoskonalszem wypowiedzeniem się średniowiecza i duszy północnej — może być jednakowoż rozmaicie interpreto¬wane. Jeśli bowiem Niemcy widzą w nim założenia abstrakcyjne i ekspresję, to Francuzi kładą nacisk na wybitnie racjonalistyczny charakter tej sztuki, a w przemyśleniu każdego najdrobniejszego szczegółu i w logicznem ich powiązaniu dostrzegają odbicie łaciń¬skiej jasności myśli. Historja zaś poucza, że ideał, który urzeczy¬wistniła architektura francuska XIII w., przyświecał całemu śred¬niowieczu, zarówno Bizancjum, gdy eksperymentowało nad wytwo¬rzeniem zwartego wnętrza kościelnego, jak i budownictwu karoliń¬skiemu i romańskiemu, ideał zaś ten wyrastał z założeń religijnych epoki; system gotycki wyłaniał się stopniowo z zagadnień kon¬strukcyjnych, które architekci francuscy rozwijali konsekwentnie od X w. począwszy, w dużej niezależności od krajów ościennych. Idealistycznego charakteru gotyku nie można kwestjonować tak samo, jak sztuki bi¬zantyńskiej czy romańskiej, poszukiwanie bo¬wiem wyrazu czyli prawdy duchowej jest naj¬istotniejszą treścią sztuki religijnej; sztuka zaś chrześcijańska jest w znacznej mierze re¬akcją przeciw materjalizmowi świata antycz¬nego i bezduszności jego form. Co się tyczy rzekomego sprawdzianu „gotyku", owej orna¬mentyki geometryczno - zwierzęcej, gdybyśmy ją nawet uznali za emanację psychiki północ¬nej, a nie za import wschodni, to jeszcze jej germańskość budzi wątpliwości; wszak najdo¬skonalej przejawiła się ona w malarstwie iryj-skiem wczesnego średniowiecza, a Irlandczycy, jak wiadomo, są pochodzenia celtyckiego, nic zas" niewiadomo w historji o jakiejś silniejszej inwazji germańskiej na tej wyspie. A wreszcie, jak pogodzić germańską duszę gotyku z hi-storją jego rozprzestrzeniania się poza Fran¬cją? Przecież nietylko Niemcy zachowywały się bardzo opornie wobec stylu, który powinien im być duchowo najbliższy, ale i północne Włochy, które — w myśl całej tej teorji — znajdowały się nietylko w tej samej sytuacji rasowo-kulturalnej, co Francja, ale, zważyw¬szy całą ich historję, były szczególnie prede¬stynowane do sformułowania ideału germań-sko - chrześcijańskiego. Tymczasem nietylko tego nie zdziałały, ale nawet w przyjmowaniu gotyku dają się one wyprzedzić Toskanji, która posiadała stokroć mniejszą przymieszkę krwi germańskiej, a podlegała działaniu domniemanego hamulca bizantyńskiego co najmniej w tym samym stopniu, co Niemcy i Lombardja. Epokowe znaczenie wędrówek ludów i rola plemion germańskich w procesie tworzenia nowej Europy nie mogą budzić dyskusji, ale zagadnienia tego nie należy rozpatrywać pod kątem rasowości. Czy¬stość bowiem rasy w świetle dziejów jest fikcją i chimerą, które] uznawanie wymaga aprobaty nie tyle rozumu, ile uczucia. Naród w sensie kulturalnym jest wytworem nie rasy samej, ale historji, ta zaś zasadza się w znacznej mierze na mieszaniu i scalaniu różnych pierwiastków etnicznych. Że krzyżowanie ras starszych z młodszemi sprowadza zazwyczaj skutki dodatnie, choćby w postaci wzmożenia ich aktywności, ogólnie wiadomo, ale w jaki sposób proces ten się odbywa, nie wiemy na szczęście i wiedzieć nie będziemy tak długo, jak długo nie zdecydujemy się wejść w Ślepą uliczkę determinizmu naukowego. Choćbyśmy nawet to, co drogą analizy dorobku danego narodu na przestrzeni wieków określamy jako jego istotne i charak¬terystyczne cechy, uważali za czystą emanaeję rasy, to jeszcze po¬wstanie pytanie, z których pokładów duszy narodowej one wyrastają i jak się przedstawia ich rola w skrzyżowaniu z innemi, później na-niesionemi pierwiastkami; czy istnieją one obok siebie równolegle, czy się wzajemnie eliminują, czy pomnażają, czy wreszcie stwarzają nowe zupełnie wartości. Czy np. odrębny charakter sztuki hiszpań¬skiej wynika z przewagi pierwiastków germańsko-wizygockich czy też arabskich, a jaki przytem udział posiada dawne nawarstwienie iberyjsko - romańskie, nie mówiąc o innych? A cóż mówić o roli chrześcijaństwa? Wszak ono, przejmując spuściznę kulturalną staro¬żytności, stworzyło podstawy nowego świata, dzięki zaś ciągłości rozwoju wykształciło oryginalną kulturę o charakterze uniwersal¬nym, który jednak nie zdołał przytłumić odcieni narodowych. Bo¬gactwo tych ostatnich określa fizjognomję średniowiecza, której ru¬chliwość jest wyrazem dynamiki, cechującej nowe społeczeństwa. Rola żywiołu germańskiego, zapewne bardzo doniosła, da się raczej przeczuwać, aniżeli naukowo określić. Jeśli się bowiem twierdzi, że kultura średniowieczna powstała na tych terytorjach, do których dotarli Germanie, to fakty wskazują, że aktywność w tej dziedzinie przejawiła się najwcześniej tam, gdzie istniał wiekowy osad cywilizacji, niesionej przez cesarstwo rzymskie. Z pośród wszystkich krajów na plan pierwszy wysuwa się Francja, gdzie kultura średnio¬wieczna krystalizuje się w formie najpełniejszej i najdoskonalszej. Ale Francja wówczas, gdy zaczęła przodować całemu światu, nie była jeszcze narodem, pod względem zaś rasowym była cudownym amal¬gamatem pierwiastków gallicko-romańskich i germańskich. Czy te ostatnie miały znaczenie decydujące, zwłaszcza w dziedzinie sztuki, orzec trudno. Sztuka bowiem nie jest tylko wynikiem wyobraźni artystycznej, zwłaszcza abstrakcyjnej, ale w znacznej mierze umie¬jętności przyoblekania jej w określoną formę artystyczną. A tę umie¬jętność posiada Francja w stopniu najwyższym i ona decyduje o dzie-jowem znaczeniu tego narodu dla całej cywilizacji zachodniej. Błę¬dem byłoby uważać sztukę średniowieczną za dzieło Francji, gdyż jest ona wytworem zbiorowego wysiłku wszystkich narodów KLIKNIJ TU ABY ZOBACZYĆ PLIK Z PEŁNYM SPISEM TREŚCI, KTÓRY NIE ZMIEŚCIŁ SIĘ W CAŁOŚCI ZE WZGLĘDU NA OGRANICZONĄ OBJĘTOŚĆ AUKCJI WIELKOŚĆ 25,5X18CM,MIĘKKA OKŁADKA,LICZY 446 STRON,363 ILUSTRACJE. STAN :OKŁADKA DB/DB-,BLOK KSIĄŻKI NIE JEST PRZYCIĘTY DO RÓWNA,EGZEMPLARZ KSIĄŻKI JEST NIEROZCIĘTY,POZA TYM STAN W ŚRODKU DB/DB+ . KOSZT WYSYŁKI WYNOSI 8 ZŁ - PŁATNE PRZELEWEM / KOSZT ZRYCZAŁTOWANY NA TERENIE POLSKI,BEZ WZGLĘDU NA WAGĘ,ROZMIAR I ILOŚĆ KSIĄŻEK - PRZESYŁKA POLECONA PRIORYTETOWA + KOPERTA BĄBELKOWA / . WYDAWNICTWO OSSOLINEUM LWÓW 1934. INFORMACJE DOTYCZĄCE REALIZACJI AUKCJI,NR KONTA BANKOWEGO ITP.ZNAJDUJĄ SIĘ NA STRONIE "O MNIE" ORAZ DOŁĄCZONE SĄ DO POWIADOMIENIA O WYGRANIU AUKCJI. PRZED ZŁOŻENIEM OFERTY KUPNA PROSZĘ ZAPOZNAĆ SIĘ Z WARUNKAMI SPRZEDAŻY PRZEDSTAWIONYMI NA STRONIE "O MNIE" NIE ODWOŁUJĘ OFERT KUPNA!!! ZOBACZ INNE MOJE AUKCJE ZOBACZ STRONĘ O MNIE ![]() |
Powyższy cytat pochodzi ze strony: http://allegro.pl/item2060261348.html