•        
  •        

Dane kontaktowe - otwórz formularz odblokowania.

  • Fraza:
  • Możesz sprecyzować datę Wybierz datę
  • Szukaj

     w Wszystkie kategorie (Dowolna data)

Dane dotyczące aukcji

  • Tytuł: KLASZTORY BERNARDYŃSKIE W POLSCE 2000 EGZ.!!! (numer 999937956)
  • Cena: 59,99 zł
  • Data zakończenia: 2010-04-23 19:40:00
    Data wystawienia: 2010-04-13 19:40:00
  • Dane kontaktowe:
    Numer użytkownika (1)
Aby wyświetlić dane kontaktowe wyślij SMS o treści AP.PAA9 na numer 79068 i wprowadź otrzymany kod tutaj:

Cena SMS to 9 PLN netto / 11,07 PLN brutto Kod z SMS jest jednorazowy. Za co płacę?

KLASZTORY BERNARDYŃSKIE W POLSCE 2000 EGZ.!!!

Treść aukcji:

WSTĘP - SPIS TREŚCI - OPIS:

ZESPÓŁ AUTORÓW

Lic. AUGUSTYN CHADAM OFM — Kalwaria Zebrzydowska (24)
Mgr KAJETAN GRUDZINSKI OFM — Kraków (70)
Mgr JÓZEF KRAWIEC OFM — Warszawa (3)
Dr WIESŁAW MURAWIEC OFM — Kraków (27)
Mgr ANDRZEJ PABIN OFM — Kraków (10)
Mgr SALEZY TOMCŻAK OFM — Poznań (6)
Prof. Dr hab. HIERONIM EUG. WYCZAWSKI OFM — Warszawa (100)
(Cyfry w nawiasach oznaczają ilość napisanych artykułów)

WSTĘP

Przygotowując do druku „Słownik polskich pisarzy franciszkańskich", sądziłem, że na tym dziele zakończę moje badania nad dziejami zakonu bernardynów w Polsce z powodu słabnącego zdrowia i podeszłego wie¬ku1. Kiedy jednak pod koniec 1981 r. wyszło dzieło z druku, dwaj moi współpracownicy, o. Kajetan Grudziński2 i o. Wiesław Murawiec3, okazali chęć dalszej współpracy. Ta dobra ich wola stała się dla mnie zachętą, że podjąłem się jeszcze jednej pracy, której temat od dawna miałem na uwadze, mianowicie opracowania siłami zbiorowymi swego rodzaju słow¬nika geograficznego polskich bernardynów pt. ,,Klasztory bernardyńskie w Polsce w jej granicach historycznych". Po linii tej przygotowałem plan dzieła oraz szczegółową instrukcję dla autorów i na 2 II 1982 r. zaprosi¬łem do Krakowa na naradę wymienionych wyżej oo. Grudzińskiego i Murawca, tudzież o. Augustyna Chadama4 i o. Andrzeja Pabina5, którzy również przystąpili do współpracy, oraz o. Mikołaja Rudyka, kierownika Wydawnictwa OO. Bernardynów. Po przedyskutowaniu instrukcji roze¬brano między siebie artykuły do opracowania. W późniejszym terminie doszli jeszcze Autorowie o. Józef Krawiec i o. Salezy Tomczak8.
W zaprojektowanym dziele uwzględnia się nie tylko klasztory bernar¬dynów, ale także konwenty bernardynek i koletek, ponieważ dawniej wchodziły one w skład bernardyńskich prowincji i podlegały bernardyń¬skim prowincjałom, a konwenty erygowane później, acz podległe jurys¬dykcji miejscowych ordynariuszy, opierają się również na regule Trze¬ciego Zakonu św. Franciszka i wytworzonej przez bernardynki tradycji.

W zespole klasztorów bernardynów i bernardynek nie pominięto funda¬cji projektowanych lecz niezrealizowanych, oraz domów, które wpraw¬dzie powstały poza terytorium Polski, ale zostały założone przez polskich bernardynów i podlegały jurysdykcji polskich prowincjałów. Dla przej¬rzystości pierwszy zestaw umieszczono w osobnym rozdziale. Uwzględ¬niono wreszcie i bernardynów, pracujących pojedynczo poza swymi kla¬sztorami.
Zakon bernardynów w Polsce posiada 2-tomową, dobrze napisaną przez ks. Kamila Kantaka, historię7. Czy wobec takiej sytuacji jest sens two¬rzenia nowej pracy historycznej o zakonie w Polsce, inaczej mówiąc, czy napisana książka „Klasztory bernardyńskie..." nie jest powtórzeniem wia¬domości, podanych przez Kantaka. Wydaje się, że prezentowane przez nas dzieło jest i bardzo zasadne i całkiem nowe. Ks. Kantak spisał dzieje całego zakonu w Polsce, a mówiąc o jego rozwoju i rozprzestrzenieniu w Polsce od 1453 r., o życiu wewnętrznym zakonników, o ich wykształ¬ceniu, o różnorodnych ich pracach itd., ilustrował swój wykład nie pełną faktografią historyczną, czerpaną z historii poszczególnych klasztorów, ale tylko dość daleko posuniętym jej wyborem, branym przeważnie z konwentów wielkich, które były centralnymi ośrodkami administracji zakonnej, posiadały nowicjaty i studia, względnie dominowały nad in¬nymi ze względu na rozwinięty w nich ruch pątniczy, działalność misyjną itp. Toteż na próżno szukalibyśmy w dziele ks. Kantaka szerszych wia¬domości o poszczególnych klasztorach. Jeżeli jeszcze o konwentach wiel¬kich można zeń zebrać garść informacji luźnych i rozproszonych na 976 (321+515 + 60) stronach jego dzieła, to o klasztorach mniej znacznych, drugo- i trzeciorzędnych, znajdziemy ich bardzo niewiele, często jedno tylko zdanie lub nawet zgoła nic. Oczywiście nie był to błąd ks. Kantaka, ale jego z góry pomyślane założenie metodyczne. Wydało się przeto rzeczą pożyteczną zebrać o poszczególnych klasztorach informacje Kan¬taka, uzupełnić je inną istniejącą literaturą naukową oraz wzbogacić wiadomościami, czerpanymi ze źródeł drukowanych i archiwalnych, i ująć je w osobne artykuły dla wszystkich po kolei klasztorów. W ten sposób powstała praca całkiem nowa, uzupełniająca dzieło Kantaka.
Publikacja nasza składa się z 6-ciu nierównych części oraz dodatku, a mianowicie 1] z artykułów o poszczególnych klasztorach bernardynów, istniejących w granicach Polski historycznej, wśród których znalazło się także 7 domów poza Polską, ale zależnych od polskich prowincjałów (Irkuck, Kłajpeda, Martin Coronado, Moskwa, Ryga, Tomsk, Toyohara), 2] z artykułów o podjętych, lecz niezrealizowanych do końca fundacjach dla bernardynów, 3] z wiadomości o pojedynczych bernardynach, pracu¬jących poza swymi klasztorami (przed rozbiorami, w XIX, w XX w.), 4] z artykułów o klasztorach bernardynek w Polsce historycznej, 5] z ar¬tykułów o podjętych, lecz niezrealizowanych fundacjach dla bernardy¬nek, 6] z końcowych wykazów klasztorów bernardynów i bernardynek według chronologii ich fundacji, oraz z dodatku z ,,Krótką historią żako-

nu Braci Mniejszych". Wszystkie zestawy (oprócz 6-go) ułożono alfabe¬tycznie według miejscowości, w których klasztory istniały lub istnieją. Klasztory pryncypalne jak w Kalwarii Zebrzydowskiej, w Krakowie (św. Bernardyna), w Leżajsku, Lublinie, Lwowie, Poznaniu, Sokalu, Wil¬nie, Zaslawiu powinny otrzymać według instrukcji autorskiej ok. 10 stron maszynopisu, nie licząc bibliografii, inne klasztory od 4 - 5 stron, klasz¬tory krótkotrwałe, względnie takie, do dziejów których istnieje niedo¬statek źródeł, nawet mniej. Faktycznie artykuły o niektórych konwentach małych są obszerniejsze niż to planowano. Umieszczenie na końcu dzieła „Krótkiej historii zakonu" uzasadnia się kompletnym brakiem w polskiej literaturze historycznej jakiegokolwiek w tym względzie opra¬cowania. A przecież tego rodzaju nawet zwięzły zarys pozwoli lepiej zrozumieć dzieje zakonu w Polsce.
Co zawierają poszczególne artykuły? Podam najpierw to, czego nie po¬siadają. Nie ma w nich informacji o życiu klasztornym, o praktykach ascetycznych' zakonników, o ich formacji w nowicjacie i zdobywanym w zakonie wykształceniu teologicznym, o pisarstwie zakonników, teolo¬gicznym i religijnym. Następnie nie pisano w nich o zwyczajnej działal¬ności kapłanów zakonnych w klasztornych kościołach oraz braci w kla¬sztornych gospodarstwach. Pominięto wreszcie sprawy kwesty i zwykłej oiiarności na konserwację budowli klasztornych i utrzymanie zakonni¬ków. Sprawy te, identyczne w zasadzie we wszystkich klasztorach, przed¬stawił wyczerpująco ks. Kantak8, niektóre o. Kajetan Grudziński9 i o. Jo¬achim Mazurek10 oraz „Słownik polskich pisarzy franciszkańskich"11. Toteż nie widziano potrzeby powtarzania ich w poszczególnych artyku¬łach niniejszego dzieła. To samo dotyczy także mutatis mutandis klaszto¬rów bernardynek, bo i w tym zakresie znajdzie Czytelnik obszerne wia¬domości w dziele Kantaka12. Postanowiono natomiast zamieścić w po¬szczególnych artykułach następujące informacje:
Każdy artykuł otwiera nazwa miejscowości, w której znajdował się klasztor. Przy wielu konwentach, jak w Krakowie, Lwowie, Poznaniu Warszawie itd. nie wymagała ona bliższego objaśnienia, ale już np. przy Janowie czy Józefowie należało powiedzieć, o który Janów czy Józefów chodzi. Dalej przy Datnowie, Cudnowie, Jarmolińcach, Warkowiczach itd. trzeba było oznaczyć położenie tych mało znanych miejscowości. Okre¬ślano je różnie, odległością od pobliskiego większego i znanego miasta, położeniem w określonym powiecie lub województwie. Gdy miejscowość posiadała i była określana w źródłach nazwą łacińską, bardzo odmienną od polskiej, jak np. Koło — Rotopolis, Łuck — Luceoria, Przasnysz — Azymopolis, względnie niemiecką jak Barczewo — Watembork, Stoczek — Springborn, Zamarte — Jakobsdorf, wówczas podano w nawiasach również nazwy obcojęzyczne. Następnie wymieniono przy każdym kla¬sztorze jego przynależność diecezjalną. Jeżeli ta w ciągu dziejów się

zmieniała, podano wszystkie kolejne zmiany z zaznaczeniem w którym
roku one nastąpiły. Dalej umieszczano daty ramowe istnienia klasztoru,
a potem przynależność do prowincji zakonnej, do jednej lub do kilku
kolejnych, także z zaznaczeniem, w którym roku zaszły zmiany. Przyna¬
leżność do prowincji uwzględniano i przy klasztorach bernardynek. Nie
podawano jedynie prowincji krótkotrwałych, tworzonych po rozbiorach,
np. prowincji Obojga Galicji. .
Następna informacja w każdym artykule dotyczy fundatora, względnie fundatorów, klasztoru oraz okoliczności powstania fundacji. Dalsza odno¬si się do wzniesionych budowli (kościoła i klasztoru) z wyszczególnie¬niem daty budowy i materiału, z jakiego zostały wzniesione (drewniane, murowane, z kamienia). Tam, gdzie źródła na to pozwoliły, zapisano też nazwisko architekta. Jeżeli wznoszono budowle sukcesywnie, naj¬pierw drewniane, potem murowane, i to zaznaczano. Wszędzie — o ile źródła pozwoliły — wymieniono wezwanie kościoła, styl jego architek¬tury, główne w nim zabytki i datę konsekracji. Gdy kościół posiadał lub dotąd posiada obraz łaskami słynący Matki Boskiej, św. Józefa, św. An¬toniego, zapisano wiadomość nie tylko o samym fakcie jego istnienia, ale także — tam gdzie źródła dostarczyły informacji — o jego pocho¬dzeniu. Przy obrazach koronowanych podano datę koronacji. Jeżeli rząd zaborczy przeniósł zakonników do innego klasztoru (Sambor, Tarnów, Wieluń — bernardynki), zarejestrowano datę i okoliczności tego zdarze¬nia oraz informację o dalszych losach budowli opuszczonych, jak rów¬nież wiadomość o obiektach obecnie zajętych, mianowicie komu one dotąd służyły. Wymieniono następnie istniejące przy klasztorach brac¬twa i Trzeci Zakon św. Franciszka z podaniem dat ich wprowadzenia.
Odnośnie do uposażenia klasztorów pominięto w zasadzie — jak już
zaznaczono — sprawy kwesty i ogólnej ofiarności wiernych na utrzy¬
manie zakonników, a zapisano tylko dotacje stałe i uposażenie ziemią,
oczywiście przy tych klasztorach, które je posiadały. Gdy klasztor tracił
tego rodzaju uposażenie, notowano, kiedy i w jakich okolicznościach się
to stało. Legaty mszalne i zapisy testamentowe podawano przeważnie
tylko sumarycznie. ■■ - .
Podobnie postępowano przy omawianiu działalności zakonników. Reje¬
strowano w zasadzie prace nadzwyczajne, a więc w obcych kościołach,
na różnego rodzaju kapelaniach, w wojsku, w szkolnictwie. Z zakonni¬
ków wymieniano po nazwisku tylko tych, którzy pozostawili w klaszto¬
rze trwały ślad przez swą działalność. . . - ■■ .; :--
Jeżeli klasztor posiadał nowicjat, starano się podać daty ramowe jego istnienia. To samo czyniono przy utrzymywanym przez klasztor studium. Zapisywano, w jakich latach ono istniało w danym konwencie i jakie to było studium: generalne, teologiczne, filozofii, teologii moralnej, hu-maniorów. Przy klasztorach skasowanych i rewindykowanych wymie¬niano daty i okoliczności kasaty i rewindykacji, następnie starano się wskazać na losy usuniętych zakonników i opuszczonych budowli. Przy klasztorach istniejących do dziś, wymieniono zawsze, czy pozostaje on w rękach bernardynów, czy posiada go inna prowincja; zakonu.
Według otrzymanej przez Autorów instrukcji miano uwzględnić w opi¬sach poszczególnych klasztorów wszystkie wymienione wyżej sprawy, jednakże odnośnie do ich kolejności w artykule zostawiono Autorom

swobodę. Rzecz zrozumiała, iż nie zawsze mogli Autorowie dać odpo¬wiedzi na wszystkie punkty kwestionariusza, niekiedy bowiem zabrakło po prostu odpowiednich przekazów źródłowych.
Po przedstawieniu dziejów poszczególnych klasztorów dano przy każ¬dym zestaw odnoszących się doń opracowań i źródeł. Opracowania ze¬stawiono w porządku chronologicznym ich druku. Nie uwzględniano w zasadzie artykułów z prasy. Jednakże gdy w jakimś dzienniku czy tygodniku znalazł się artykuł poważniejszy, nie pomijano go. Jeżeli cho¬dzi o źródła, najpierw podano źródła drukowane, których zresztą jest niewiele, a potem źródła archiwalne, proweniencji bernardyńskiej i ewentualnie obcej. Przy obfitości źródeł bernardyńskich do niektórych klasztorów, jak np. w Alwerni, Kalwarii Zebrzydowskiej, Krakowie, Lwowie i kilku innych, podano tylko sygnatury poszczególnych jedno¬stek, odsyłając po bliższe informacje do drukowanego katalogu H. E. Wy-czawskiego13. Źródła rękopiśmienne dostarczyły podstawowego zasobu informacji do każdego artykułu.
Wszystkie archiwalia bernardyńskie, pozostające w posiadaniu zako¬nu, mieszczą się od 1957 r. w centralnym Archiwum Prowincji w klasz¬torze krakowskim. Archiwum to przechowuje szereg zespołów archi¬walnych, pełnych lub ich szczątków. Najlepiej przedstawia się zespół archiwalny dawnej zakonnej Prowincji Ruskiej, ponieważ był on prze¬jęty i kontynuowany przez nawiązującą do tej prowincji Prowincję Gali¬cyjską, a potem Polską. Można powiedzieć, że poza niedużymi ubytkami zespół ten obejmuje całość wytworzonych ksiąg i akt. Na drugim miejscu stoją, gdy idzie o ilość jednostek w zespole, archiwa dawnych zakon¬nych Prowincji Wielkopolskiej i Prowincji Małopolskiej. Najwartoś¬ciowszymi pozycjami w obu tych zespołach są akta prowincji oraz kolekcje: kronik prowincji i poszczególnych klasztorów w zespole Pro¬wincji Wielkopolskiej oraz w zespole Prowincji Małopolskiej kronik prowincji sprzed podziału zakonu w Polsce na prowincje i kronik Mató-polskiej Prowincji. Najsłabiej przedstawia się zespół najmłodszej Pro¬wincji Litewskiej. Są wprawdzie w nim akta kapituł, lecz brak zupełnie kronik klasztorów.
Podobnie ma się rzecz ze zdeponowanymi w Archiwum PróVincji ze¬społami archiwalnymi poszczególnych klasztorów. Jedne są bardzo za¬sobne jak klasztoru alwernijskiego, kalwaryjskiego, krakowskiego, leżaj-skiego, lwowskiego; rzeszowskiego, sokalskiego, tarnowskiego, zasław-skiego, czy zbaraskiego, inne — głównie klasztorów z Prowincji Wiel¬kopolskiej, Małopolskiej i szczególnie Litewskiej — nad wyraz ubogie. Poszło to stąd, że klasztory te zostały w XIX w. skasowane, a ich archi¬wa się rozproszyły, a częściowo uległy nawet zupełnej zagładzie. I tylko dzięki zapobiegliwości oo. Czesława Bogdalskiego (f 1935), Norberta Go-Uchowskiego (f 1921), Romualda Gustawa {f 1976), w mniejszym zakresie Hieronima Wyczawskiego i Kajetana Grudzińskiego, udało się część archiwaliów odzyskać. O zawartości Archiwum Prowincji dokładnie in-

formuje drukowany jego katalog14. Zrejestrowano także ostatnio archi¬walia bernardyńskie, pozostające dotąd w zbiorach obcych15.
Gdy chodzi o klasztory bernardynek, posiadają archiwa tylko konwen¬ty w Łowiczu, Wieluniu, Świętej Katarzynie i najzasobniejsze z nich w Krakowie. Archiwum klasztoru krakowskiego dysponuje także druko¬wanym katalogiem16.
Powyższe informacje o obecnym stanie bernardyńskich zbiorów archi¬walnych uzasadniają, dlaczego w niniejszym dziele jedne klasztory otrzymały pełniejszy zarys swych dziejów, a inne z lukami. Po prostu za¬leżało to od zasobu odnośnych archiwaliów. Nie mniej oddane do rąk Czytelników „Klasztory bernardyńskie w Polsce w jej granicach histo¬rycznych" mają w intencji Autorów i redaktora uzupełniać, podobnie jak wydany w 1981 r. „Słownik polskich pisarzy franciszkańskich", przyta¬czaną już historię bernardynów w Polsce pióra ks. Kamila Kantaka. Po¬mieszczono bowiem w obu tych dziełach to, co nie mogło się znaleźć w pracy Kantaka, pojętej jako syntetyczny zarys dziejów zakonu w Pols¬ce. Obecnie te trzy dzieła razem wzięte, „Bernardyni polscy", „Słownik" i „Klasztory", powinny służyć za wyczerpujący przewodnik każdemu, kto by zechciał podjąć bardziej szczegółowe badania w zakresie dziejów bernardynów.
Na koniec jeszcze jedna uwaga .Co z historii bernardynów czeka jesz¬cze na opracowanie? Oprócz opracowań dziejów głównych konwentów i biografii najwybitniejszych bernardynów powinien ktoś podjąć się na¬pisania historii bernardynów w wieku XIX i XX. Dzieło Kantaka bowiem zostało zakończone na rozbiorach Polski, a to co powiedział w nim autor o XIX w., jest niczym innym, jak tylko krótkim dopowiedzeniem. Wpraw¬dzie zajął się w. XIX i XX o. Kajetan Grudziński17, ale dał raczej zbiór materiałów aniżeli pełną historię. Zresztą pominął zupełnie w swej pracy problem życia wewnętrznego bernardynów w tym czasie, sprawę stu¬diów zakonnych — poza zasygnalizowaniem problemu, ocenę zwykłej działalności zakonników we własnych kościołach, uprawiane przez nich pisarstwo, historię bernardynek, które przecież zawsze należały do pro¬wincji bernardynów. Toteż przyszła historia bernardynów XIX i XX w. powinna być pomyślana jako tom 3-ci do dzieła Kantaka „Bernardyni polscy", zbliżona doń układem, a ogłoszona oczywiście pod nazwiskiem faktycznego jej autora. Tego autora widziałbym właśnie w o. Grudziń-skim lub w o. Murawcu.
Należałoby mieć także na uwadze wydanie niektórych źródeł. Dotąd opublikowano w sposób naukowy Kronikę Jana z Komorowa18 i mniej

poprawnie kronikę Cypriana Damirskiego19 i kroniki klasztorów w Byd¬goszczy20, Lubawie21, Zamartem22 i bernardynek w Warszawie23. Przyszła akcja wydawnicza powinna iść w trzech kierunkach: Na pierwszym miej¬scu należałoby sporządzić i ogłosić drukiem regesty wszystkich doku¬mentów, wklejonych lub wpisanych w księgi z aktami prowincji we wszystkie kroniki (prowincji i poszczególnych klasztorów) i w szereg innych rękopisów. W ten sposób ilość znanych polskich dokumentów powiększyłaby się o kilkaset nowych jednostek; dokumentów oryginal¬nych Archiwum Prowincji przechowuje zaledwie 224 (162 pergamino¬wych i 62 papierowych). Na drugim miejscu albo nawet równolegle po¬winno się wydać wszystkie XVI i XVII-wieczne kroniki i wreszcie akta kapituł aż po rozbiory. W tych ostatnich wystarczyłoby opublikować same tylko uchwały i zarządzenia z pominięciem zawartych w nich przy¬długich, a mało ważnych opisów wstępnych.
Na tym kończę uwagi wstępne do prezentowanego dzieła ,,Klasztory bernardyńskie w Polsce w jej granicach historycznych" wraz z końco¬wymi refleksjami na temat ewentualnych przyszłych prac konstrukcyj¬nych i wydawniczych z zakresu historii zakonu bernardynów w Polsce. Niniejszą książkę poświęcam w imieniu Współautorów i swoim Współ¬braciom zakonnym, by przyczyniła się do lepszego poznania przeszłości zakonu, w którym żyją i pracują.
Warszawa, dnia 4 października 1983 r.
Ks. Hieronim Eug. Wyczawski OFM


SPIS TREŚCI


Wykaz stosowanych skrótów 5
Wstęp 9
I. Konwenty i rezydencje Bernardynów 17
II. Rezydencje bernardyńskie poza Polską historyczną 467
III. Podjęte lecz nie zrealizowane fundacje dla Bernardynów 482
IV. Bernardyni poza swymi klasztorami , 491

1. Od XV—XVIII wieku 491
2. W XIX wieku ....... .V 433
3. W XX wieku 496
V. Konwenty Bernardynek . 502
VI. Podjęte lecz nie zrealizowane fundacje dla Bernardynek 567
VII. Wykazy klasztorów bernardyńskich 569
1. Klasztory Bernardynów według dat fundacji 569
2. Klasztory Bernardynek według dat fundacji 571
3. Przynależność diecezjalna klasztorów bernardyńskich 571
VIII. Klasztory niebernardyńskicb prowincji Zakonu w Polsce 573
1. Klasztory Reformatów według chronologii fundacji 573
2. Klasztory Prowincji Wniebowzięcia NMP 574
3. Klasztory Prowincji św. Jadwigi 575
Bibliografia uzupełniająca 576
KS. HIERONIM EUG. WYCZAWSKI OFM
KRÓTKA HISTORIA ZAKONU BRACI MNIEJSZYCH 581
I. Pierwsze dwa wieki istnienia Zakonu (1209—1417) 582
II. Powstanie i rozwój Obserwantów (1418—1517) 593
III. Od podziału Zakonu w 1517 do nowego zjednoczenia w 1897 r. 598
IV. Dzieje ostatniego stulecia (od 1897 r.) 610
V. Zakon w Polsce 619
Indeks nazwisk 633
Indeks nazw geograficznych m. . 667


WIELKOŚĆ 24X17CM,LICZY 683 STRONY.

STAN :STRONY LEKKO POZÓŁKŁE,POZA TYM STAN BDB/BDB-.

KOSZT WYSYŁKI WYNOSI 8ZŁ - PŁATNE PRZELEWEM / KOSZT ZRYCZAŁTOWANY NA TERENIE POLSKI,BEZ WZGLĘDU NA WAGĘ,ROZMIAR I ILOŚĆ KSIĄŻEK - PRZESYŁKA POLECONA PRIORYTETOWA + KOPERTA BĄBELKOWA / .

WYDAWNICTWO CALVARIANUM KALWARIA ZEBRZYDOWSKA 1985,NAKŁAD 2000 EGZ.!!!.

INFORMACJE DOTYCZĄCE REALIZACJI AUKCJI,NR KONTA BANKOWEGO ITP.ZNAJDUJĄ SIĘ NA STRONIE "O MNIE" ORAZ DOŁĄCZONE SĄ DO POWIADOMIENIA O WYGRANIU AUKCJI.

PRZED ZŁOŻENIEM OFERTY KUPNA PROSZĘ ZAPOZNAĆ SIĘ Z WARUNKAMI SPRZEDAŻY PRZEDSTAWIONYMI NA STRONIE "O MNIE"

NIE ODWOŁUJĘ OFERT KUPNA!!!

ZOBACZ INNE MOJE AUKCJE

ZOBACZ STRONĘ O MNIE



Powyższy cytat pochodzi ze strony: http://allegro.pl/item999937956.html